Szyjemy i dziergamy dla Tęczowego Kocyka

Razem możemy pomóc!

Robótki Stefci oraz Z Szafy Nataszy zapraszają na wspólne szycie i dzierganie czapeczek dla hiperwcześniaków z akcji @teczowykocyk.


Czas start: 20 listopada godz. 15

Zabierzcie ze sobą tkaniny, ociepline, włóczkę, druty, szydełka i chęci!

Published in: on 15 listopada 2016 at 10:17 AM  Dodaj komentarz  
Tags: , , ,

Renifer./ Reindeer.

20150203_140441Dzierganego renifera poczyniłam dla bliskiej koleżanki Asi według wzoru z gazety dziewiarskiej „Let’s Knit”.

/

Knitted reindeer form pattern at „Let’s Knit”. This sweet reindeer is for my friend Asia.

 

Published in: on 3 marca 2016 at 8:03 AM  Dodaj komentarz  
Tags: , ,

Szalik dla mamy./ Shawl for my Mum.

Będąc w Waszyngtonie odwiedziłam sklep dziewiarski i zakupiłam jeden motek włóczki moher. Podglądnełam w sklepie jeden wzór, a w domu doszukałam się, że ten wzór nazywa się ryżowym. Miałam wzór, włóczkę i zaczęłam dziergać. Oto efekt pracy:)

/  I had only one skein of beautiful yarn (mohair) which I got in Washington. I saw nice pattern in the shop where I bought this, and I learnt that it’s seed stitch. I get pattern, yarn and I knitted.

pixlr_20160215222557117

Published in: on 23 lutego 2016 at 8:11 AM  Dodaj komentarz  
Tags: , ,

Armenia odkryta

10 dni w Armeni. Podziwiałam kraj o którym kilka lat wcześniej nigdy bym nie pomyślała  pod kątem podróży.

Tak się złożyło, że była promocja lotnicza i co tam – lecimy:)  Lubię promocje lotnicze, bo pozwalają one odkrywać miejsca o których wcześniej się nie myślało. Te nowe miejsca zaskakują, zadziwiają, przyciągają.

Armenia w czerwcu ukazała nam się zielona, ze wzgórzami w różnych odcieniach brązu, z polami maków i innych kolorowych kwiatów, których nazw nie znam. Skromne, ale przepiękne monastery z chaczkarami (krzyżami) są po prostu dziełem sztuki zapierającym dech w piersiach.

Choć Armenia kojarzy się z morelami i granatami, niestety nie był to sezon na te owoce. Choć nie brakowało owocowych win:)

Stolica Armenii, Erywań: odmienna architektonicznie nas nie zauroczyła, choć tabliczki z ulicami i napisami armeńskimi przykuły naszą uwagę, a do tego w każdym chyba z tuneli były obrazy. W takim tunelu nawet w  ciemności człowiek nie będzie się czuł strasznie:)

Wielkim plusem miasta jest widok na górę Ararat i dużo skwerów zieleni z kawiarniami.

P1280920

Odwiedziliśmy Muzeum Historyczne, które mocno polecam. Przybliży ono nam choć trochę historię i sztukę Armenii (niestety nie można robić zdjęć). Drugim muzeum do którego zaszliśmy to Muzeum Folku, gdzie można zobaczyć rękodzieła na miarę mistrzów. Trochę zdjęć – klik.

Zwiedziliśmy wiele miejsc w Armenii, ktora witała nas słońcem, gradem, burzą:) O całej wyprawie możesz przeczytać w relacji na Mlecznych – klik

Przejdźmy trochę do stylu ubioru Ormianek. Ormianki są niskimi osobami i wszystkie kobiety chodzą w wysokich szpilkach lub na koturnach. Gdy weszliśmy do obuwniczego to 90%  butów było na wysokim obcasie – powyżej 8 cm. Podeszwy sa dekoracyjne, rzucające się w oczy. Jak nie dekoracyjne podeszwy to lakierki lub złote dodatki. Kobiety ubierają się kolorowo do pewnego wieku i też są szczuplutkie do pewnego wieku:)

Mężczyźni noszą koszule, jeansy lub eleganckie spodnie, a do tego wypastowane buty – to jest bardzo charakterystyczne dla kultury wschodu. Buty to oznaka  stanu majątkowego:)

Resize of P1300699

Resize of P1300700

Resize of P1310551

Bardzo spodobało mi się zdobienie jeansowych ciuchów: koraliki, cekiny, dżety, błyskotki:)

P1290675

Jednak gdy szukałam dla siebie spodni „na bogato”, które wypatrzyłam u przechodnia, niestety ich nie znalazłam:(

Mieliśmy przyjemność być na ceremonii ślubnej i doznałam – można powiedzieć – zawodu. O ile Ormianie lubią złoto i styl na bogato, to tu Panna młoda była ubrana skromnie, ale dodatki były złote.

Widzieliśmy również chrzciny i w ich trakcie dowiedzieliśmy się, że można wchodzić do monasteru w koszulce na ramiączkach, ale trzeba mieć na głowie chustę (dotyczy to tylko kobiet) i nie można zakładać nogi na nogę. Popularne jest kręcenie filmu z uroczystości, ale ubiór uczestników nie jest odświętny jak u nas.

P1290381

Moja chęć zobaczenia sukien na bogato doprowadziła do oglądania sukien w salonach ślubnych. Sprzedawali w salonach swoje marki oraz np. znana mi francuską Cymbeline.

Chodząc ulicami Erywania nie znalazłam sklepu z tkaninami, za to znalazłam takie z pasmanterią, koralikami i włóczkami. Oczywiście zakupiłam ich kilkanaście. Przykładowe ceny: jedwabna 100g – 13 zł, bambusowa 10 zł, bawełniana 6zł, moher – 11 zł, wełna 7 zł.
image

Większość włóczek jest z Turcji, choć nie można przekroczyć granicy do sąsiadów drogą lądową. Sklep z włóczką mieści się kilka metrów za Błękitnym Meczetem.

Oczywiście byliśmy też na Jedwabnym Szlaku:)

P1300105

Published in: on 3 lipca 2014 at 9:13 AM  Dodaj komentarz  
Tags: , , , , ,

Znaczniki zwane markerami

Ogarnęła mnie fala robienia na drutach i szydełku:) Chęć zrobienia bardziej skomplikowanego wzoru wymogła posiadanie znaczników (markerów),co spowodowało stworzenie tutorialu.

Pora pomysłowości naszła mnie późnym wieczorem, więc zdjęcia nie są wysokiej jakości:)  i oczywiście znaczniki zrobiłam niskim kosztem.

Resize of P1270419

(więcej…)

Published in: on 28 lutego 2014 at 3:46 PM  Dodaj komentarz  
Tags: , , ,

Szaliki

Jakiś czas temu jak byłam chora zrobiłam kilka szalików i koszyk:)

Published in: on 22 grudnia 2012 at 9:39 PM  Comments (1)  
Tags: ,

Pokrowce na kubek

Pokrowce na kubek powstały z myślą o zbliżającej się zimie i chęci powtórki robienia na drutach:) Powtórka jak już kiedyś wspominałam nastąpiła w Londynie.

Prentowane pokrowce przeszły w ręce nowych posiadaczek Ewy i Sus (to była jedna z wygranych w candy). Zdj. Sus.

Published in: on 29 czerwca 2012 at 2:35 PM  Dodaj komentarz  
Tags: ,

Islandzki folk

Dziewięć pełnych dni podziwiania widoków, zwiedzania muzeów i poznawania nowej kultury.

(więcej…)