Kreativa

W listopadzie zawitałam po raz kolejny na „Kreativita” do Pragi. Spotkałam moją nauczycielkę fimo (polymer clay) Petrę. Oglądnęłam pokazy biżuterii fimo w wykonaniu Petry oraz pokazy scrapbookingowe w wykonaniu Katki. Na craftowej imprezie spędziłam 6 godzin oglądając scrapbookingowe rzeczy, wełnę, koraliki. Niestety był tylko jeden sklep z tkaninami.

/ In November I  went to Prague for a Czech craftshow „Kreativa”. I met my teacher of fimo (polymer clay) Petra. I watched a show of fimo made by Petra and scrapbooking by Katka. I spent 6 hours watching shops with scrapbooking stuff, wool, beads. Unfortunately there was only one shop with materials.

Moją uwagę przykuły warsztaty malowania na tshirt w którym wzięłam koniec końców udział i umalowałam sobie koszulkę z aniołem. Moją nauczycielką była Irena Slavíková z którą mogłam porozmawiać po czesko-angielsku. Była to śmieszna rozmowa:)

Prezentuję mojego anioła:)

/ A t-shirt painting workshop caught my eye, and I ended up painting my own t-shirt with an angel. My teacher was Irena Slavíková, with whom I could speak Czech-English. It was a funny conversation:)

I present my angěl (in czech:)

(więcej…)

Reklama
Published in: on 9 marca 2016 at 10:26 PM  Dodaj komentarz  
Tags: , ,

Lalki / Dolls

Podczas pobytu w Pradze udałam się na wystawę „Lalka Praga 2015”. Wystawcami byli przedstawiciele różnych krajów: Turcji, Niemiec, Czech, Litwy, Łotwy, Ukrainy itd. oraz z Polski. Znalazłam dwóch polskich artystów, ale jedna Pani Reinhard Helga ( a raczej młoda dziewczyna) pochodzi z Rosji i żyje w Łodzi od 4 lat. Kolejna artystka, pani Bezusko Ludmila pochodzi z Ukrainy i żyje od kilku lat we Wrocławiu. To trochę dziwne. W Polsce mamy polskich artystów tworzących lalki, ale dlaczego nie biorą udziału w takich międzynarodowych wystawach? Dla zainteresowanych strona wystawy http://www.dollprague.com

While I was visiting Prague I went to the exhibition „Doll Prague 2015”. There were authors from diffrent countries: Turkey, Germany, Slovakia, The Czech Republic, Lithuania, Russia, Ukraine etc. and from Poland. I found two Polish artisty but it turned out that one lady Reinhard Helga is from Russia and has been living in Łódź for 4 years. Second lady Bezusko Ludmila comes from Ukraine and lives in Wrocław. It’s weird. In Poland are Polish artists but why don’t they participate in such exhibition?  Web site for interesting – http://www.dollprague.com

20151127_191146 (więcej…)

Published in: on 7 marca 2016 at 11:36 AM  Dodaj komentarz  
Tags: , ,

Podróżne notesy./Travel notebook.

„Toy Story” – papier z GoScrap stał się głównym materiałem z którego wykonałam kilka notesów. Na początku myślałam, że zrobię tylko jeden notes, ale poszłam z falą i wyszły 3 🙂

/A few a notebooks I decorated with the papers from „GoScrap”-collection „Toy Story”. First I thought „I’ll only make one”, but when I started to cut paper… I was on a roll, and I made 3 notebooks.

 

Published in: on 25 lutego 2016 at 8:34 AM  Dodaj komentarz  
Tags: ,

Do Stambułu przez Pragę

Do Stambułu lecimy z Pragi i jak zawsze trzeba się poszwędać:)
Tym razem doszłam do scrapowo-koralikowego sklepu „Nemravka”. Spotkałam znajome twarze z praskiego craftshow, naoglądałam się i nacieszyłam oczy. Znalazlam tam kilka rzeczy produkcji polskiej i bylam dumna jak zawsze, że Polskie wyroby znajdują zainteresowanie za granicą. O co chodzi? Już kiedyś pisałam o wejście na rynek Czeski polskich „Wycinanek”. Zdradzę, że jeszcze inne nasze firmy scrapowe będą sprzedawane już od tego roku w Pradze:)
Zrobiłam tylko 3 zdjęcia…

image

image

image

Published in: on 20 stycznia 2016 at 8:59 AM  Dodaj komentarz  
Tags: ,

Knitting and Stitching Show 2014

 

Jesienny craftshow 2014. Czas wspomnień nadszedł chyba z jesienią. W tamtym roku poleciałam z Basią do Londynu na craftsow i zwiedzanie.

/ Autumn craftshow „Knitting and Stitching show” 2014. The time of  memories probably came with the autumn. Last year I flew to London with  my friend Basia for a crafshow and sightseeing.

IMG_9571 (więcej…)

Published in: on 5 października 2015 at 5:21 PM  Dodaj komentarz  
Tags: ,

Ósmy zlot krawiecki

Tym razem spotkaliśmy się w Poznaniu, aby się zobaczyć po półrocznej przerwie, pogadać o szyciu,  życiu, planach, problemach, rozwiązaniach różnych zagwostek.

image

Tym razem nietypowo jechałam na zlot samochodem do Poznania przez Kutno:)))) Dlaczego? Chciałam z kolegą Arturem odwiedzić wystawę „Alfabet mody XX wieku”. Wystawa zajmuje dwie sale i niestety jest źle oswietlona:((( człowiek jak przyzwyczai się do zagranicznych wystaw „na bogato” to później kręci nosem:)))) choć fajnie było pogadać o zagwostkach szyciowych z kimś kto Cię rozumie, a nie mówi „no, ładne”:)

image

image

image

image

image

image

image

Ostatnie dwie kreacje bardzo mi się spodobały,  tylko zaczęliśmy się zastanawiać kiedy zaczęto używać mereżkę i jeśli to sukienka houte couture,  to dlaczego ma mereżkę? Z mojej wiedzy wynika, że w houte couture nie stosuje się owerlocka. Ktoś coś wie? Wujek Google jako początek owerlocka podał nam koniec XIX tego wieku.

Czas na naszą chyba nową tradycje noszenia torebki przez mężczyznę:)

image

Wieczorem dojechał towarzystwo i było wesoło, nawet Cherry się zmieniła:)

image

W sobotę pojechaliśmy upolować jakieś nici, tkaniny w jednym z wielu sklepów z tkaninami które mieszczą się na ul. Głogowskiej – i jak nigdy nic nie kupiłam,  trzymałam się planu co potrzebuje, a ze nic z tego nie było to trudno. Oczywiście nawet oglądanie było przyjemnoscia:)

Po zakupach deserek w słońcu w doborowym towarzystwie oczekując koziołków. Spacer z psem (choć Poznań ma mało zieleni, a jak się znajdzie jakiś skwer jest zakaz wstepu:( na rynku natomiast w kawiarni na przeciwko Koziołków Pani od razu zaproponowała miskę z wodą- wow!

image

Pod wieczór spotkanie z Niespodzianką,  o której nikt nie wiedział oprócz organizatorów.  Niespodzianką był autor wystawy, którą oglądaliśmy w Kutnie. Piotr prowadził również bloga Muzealne mody,  a teraz tylko konto blogowe na Facebooku.
Rozmawialiśmy o modzie, wystawie, muzealnictwie w Polsce i za granicą.  Piotr zaprowadził nas do przyjemnej kawiarni oraz na Ostrów Tumski o którym nie wiedzieliśmy.  Myśleliśmy ze jest jeden jedyny we Wrocławiu, a tu zdziwienie. I szczerze mówiąc wrocławski ma klimat, poznański się umywa:)

image

Niedziela zgodnie z tradycją pogodowa, zaczęło padać.  Wybraliśmy się do muzeum Narodowego, ale jak dla mnie….. może tym razem zamilkne.

Published in: on 16 Maj 2015 at 9:15 PM  Dodaj komentarz  
Tags: , ,

Styl Boho. 70s Bohemian Chic. Thea Porter.

20150314_120751

Thea Porter – artystka, malarka, projektantka wnętrz i mody. Wcześniej nic o niej nie słyszałam, ale że to styl boho poszłam się dokształcić i popodziwiać.

20150314_120443

Z czym mi się kojarzy styl Boho?  Dzieci kwiaty, zwiewność, kolory, pstrokacizna, długie włosy, taniec, musical „Hair”, Pink Floyd, The Beatles. Protesty przeciw wojnie w Wietnamie, palenie trawki:)

Odwiedzić wystawę można do 3 maja w Fashion and Textile Museum w Londynie. (więcej…)

Published in: on 16 kwietnia 2015 at 11:59 AM  Dodaj komentarz  
Tags: , , , , , ,

McQueen

Będąc w Londynie poszłam na wystawę „McQueen: Savage Beauty” w V&A Museum.

20150315_105359

Jak zawsze idąc na wystawy do muzeum nie bukuję sobie biletów, bo przecież ile może być chętnych?:) A tu zdziwienie-kolejka dłuuuuga, bilety na godziny i wpuszczają partiami. Po prostu tłumy ludzi.

2015-03-14 10.19.05

Kolejka wzdłuż ściany, zakręt i dalej tłum:)

Ja kupiłam bilet na dzień później na niedzielę na 11.15. Będąc w muzeum ok.11 zauważyłam, że wystawiono kartkę z informacją o wyprzedaniu biletów  na niedzielę.

W czwartek było otwarcie wystawy dla celebrytów (jeśli ktoś jest ciekawy kto był to TU znajdzie zdjęcia).
Piątek wejście było tylko dla Members’ów
Sobota dla pospólstwa:)))), a także w sobotę wieczorem było otwarcie wystawy dla osób pracujących w domu mody McQueen m.in. dla krawcowych (moich dwóch koleżanek, które nadal szyją tam ciuchy).

Nie jestem fanką McQueena. Dowiedziałam się o nim kilka lat temu od kolegi, który zaczął mnie dokształcać w projektantach (ale i tak nazwisk nie pamiętam) :)))) Pokazał mi  on pokaz z wielkimi butami – zainspirowalo mnie to do oglądnięcia wszystkich teledysków Lady Gagi:)

Przed wystawą poznałam krawcowe z domu mody i wtedy zainteresowałam się osoba projektanta. Był to projektant, który nie tylko rysował rysunki żurnalowe, ale uczył się szyć oraz konstrukcji u krawca na Soho. W ten sposób nabrałam ochoty na zobaczenie tych dziwnych ciuchów na żywo i na popodziwianie pracy moich koleżanek:) Ciuchy McQueena są inne, ekstrawaganckie, futurystyczne. Kobieta ubierająca je, musi być pewna siebie. Większość ciuchów mi się nie podobała, ale ich konstrukcja, modelowanie mnie oczarowało. Facet miał łeb na karku i wiedzę!

Wystawa jest warta swojej ceny (16 GBP + opcjonalny dodatek 10% „na muzeum”) i bardzo dobrze zorganizowana. Oprócz kolekcji, można było oglądnąć wszystkie filmy z pokazów. Wystawa obejmuje kilka sal, mi na oglądnięcie całej wystawy zeszło jakieś 2 godziny i 20 minut. Oczywiście obowiązywał zakaz robienia zdjęć, choć wiele osób robiło zdjęcia tajniacko komórką bez flesza, a i ja się odważyłam na jedno:(

20150315_123933

Zdjęcia z wystawy znajdziecie TU

Okazuje się, że jest moda na McQueena i po swojej samobójczej śmierci nastąpiła niesamowity zwyż popularności. Coś Wam to przypomina?
W Tate Britain jest nowa wystawa
V&A organizuje mnóstwo spotkań, wykładów o projektancie, warsztaty z osobami z domu mody. W przeciwieństwie do Polski, Anglia ma budżet na kulturę i jak zawsze do wystawy wydano książkę, kartki. A w księgarni muzealnej znajdziecie nawet kilka książek dot Mc Queen, o twórczości, czy biograficzne. Po prostu wielki show i zarobek:)

Published in: on 29 marca 2015 at 8:37 AM  Dodaj komentarz  
Tags: , ,

Armenia odkryta

10 dni w Armeni. Podziwiałam kraj o którym kilka lat wcześniej nigdy bym nie pomyślała  pod kątem podróży.

Tak się złożyło, że była promocja lotnicza i co tam – lecimy:)  Lubię promocje lotnicze, bo pozwalają one odkrywać miejsca o których wcześniej się nie myślało. Te nowe miejsca zaskakują, zadziwiają, przyciągają.

Armenia w czerwcu ukazała nam się zielona, ze wzgórzami w różnych odcieniach brązu, z polami maków i innych kolorowych kwiatów, których nazw nie znam. Skromne, ale przepiękne monastery z chaczkarami (krzyżami) są po prostu dziełem sztuki zapierającym dech w piersiach.

Choć Armenia kojarzy się z morelami i granatami, niestety nie był to sezon na te owoce. Choć nie brakowało owocowych win:)

Stolica Armenii, Erywań: odmienna architektonicznie nas nie zauroczyła, choć tabliczki z ulicami i napisami armeńskimi przykuły naszą uwagę, a do tego w każdym chyba z tuneli były obrazy. W takim tunelu nawet w  ciemności człowiek nie będzie się czuł strasznie:)

Wielkim plusem miasta jest widok na górę Ararat i dużo skwerów zieleni z kawiarniami.

P1280920

Odwiedziliśmy Muzeum Historyczne, które mocno polecam. Przybliży ono nam choć trochę historię i sztukę Armenii (niestety nie można robić zdjęć). Drugim muzeum do którego zaszliśmy to Muzeum Folku, gdzie można zobaczyć rękodzieła na miarę mistrzów. Trochę zdjęć – klik.

Zwiedziliśmy wiele miejsc w Armenii, ktora witała nas słońcem, gradem, burzą:) O całej wyprawie możesz przeczytać w relacji na Mlecznych – klik

Przejdźmy trochę do stylu ubioru Ormianek. Ormianki są niskimi osobami i wszystkie kobiety chodzą w wysokich szpilkach lub na koturnach. Gdy weszliśmy do obuwniczego to 90%  butów było na wysokim obcasie – powyżej 8 cm. Podeszwy sa dekoracyjne, rzucające się w oczy. Jak nie dekoracyjne podeszwy to lakierki lub złote dodatki. Kobiety ubierają się kolorowo do pewnego wieku i też są szczuplutkie do pewnego wieku:)

Mężczyźni noszą koszule, jeansy lub eleganckie spodnie, a do tego wypastowane buty – to jest bardzo charakterystyczne dla kultury wschodu. Buty to oznaka  stanu majątkowego:)

Resize of P1300699

Resize of P1300700

Resize of P1310551

Bardzo spodobało mi się zdobienie jeansowych ciuchów: koraliki, cekiny, dżety, błyskotki:)

P1290675

Jednak gdy szukałam dla siebie spodni „na bogato”, które wypatrzyłam u przechodnia, niestety ich nie znalazłam:(

Mieliśmy przyjemność być na ceremonii ślubnej i doznałam – można powiedzieć – zawodu. O ile Ormianie lubią złoto i styl na bogato, to tu Panna młoda była ubrana skromnie, ale dodatki były złote.

Widzieliśmy również chrzciny i w ich trakcie dowiedzieliśmy się, że można wchodzić do monasteru w koszulce na ramiączkach, ale trzeba mieć na głowie chustę (dotyczy to tylko kobiet) i nie można zakładać nogi na nogę. Popularne jest kręcenie filmu z uroczystości, ale ubiór uczestników nie jest odświętny jak u nas.

P1290381

Moja chęć zobaczenia sukien na bogato doprowadziła do oglądania sukien w salonach ślubnych. Sprzedawali w salonach swoje marki oraz np. znana mi francuską Cymbeline.

Chodząc ulicami Erywania nie znalazłam sklepu z tkaninami, za to znalazłam takie z pasmanterią, koralikami i włóczkami. Oczywiście zakupiłam ich kilkanaście. Przykładowe ceny: jedwabna 100g – 13 zł, bambusowa 10 zł, bawełniana 6zł, moher – 11 zł, wełna 7 zł.
image

Większość włóczek jest z Turcji, choć nie można przekroczyć granicy do sąsiadów drogą lądową. Sklep z włóczką mieści się kilka metrów za Błękitnym Meczetem.

Oczywiście byliśmy też na Jedwabnym Szlaku:)

P1300105

Published in: on 3 lipca 2014 at 9:13 AM  Dodaj komentarz  
Tags: , , , , ,

W drodze do Armenii

image

Siedzę już na lotnisku i czekam na lot ( notabene opóźniony:)

Prawie wszystko ogarnęłam co będziemy robić na lipcowym zlocie. Niektóre rzeczy może nie uszyte, ale wymyślone, opracowane i wycięte:) Na zdjęciu sukienka na której będziemy się uczyć szyć dzianiny. Będzie ciekawie:)
Zapraszam na Zlot Dolnośląski 4-6 lipca i na wzięcie udziału w konkursach!

Pozdrawiam!
 

Published in: on 9 czerwca 2014 at 4:27 PM  Dodaj komentarz  
Tags: , , ,

Praskie wystawy

Tym razem przyjechałam do Pragi zrobić szybkie dwie przymiarki sukni ślubnej i sukienkę dla 2 latki. Moja maszyna staje się podróżniczką:)

Zapowiadano przelotne deszcze, więc nie nakręciłam się na zwiedzanie, a tu…pogoda. Ja bez aparatu, a tu budynki wystawione na piękne światło pokazują mi swoje wdzięki:) Spacerowałam kilka godzin z głową do góry, podziwiając architekturę, z przerwą na kawę przy pięknej secesyjnej kamienicy. Uwielbiam to miasto za piękno architektury, które można znaleźć z dala od turystycznych szlaków. Na prawdę polecam takie spacery w Pradze i Rydze, to dwa miasta gdzie zadziera się cały czas głowę podziwiając architekturę secesji, art deco.

Jadąc do Pragi miałam w planach tylko wystawę „Art Nouveau/Secese”, a tu wystawa sukien haute couture Blanka Matragi „Timeless”. Projektantka ta ma firmowy sklep, do którego namiętnie zaglądam, żeby się napatrzeć i podziwiać sztukę wykonania oraz zdobnictwa. Sklep ten mieści się po lewej stronie Obecní Dům, gdzie często są wystawy, m.in. teraz „Secesja” i „Blanka„.

Każda wystawa była dla mnie ciekawa i na każdej spędziłam 1,5-2 godziny:)

Na „Secesji” można było robić zdjęcia, więc wyciągnęłam swoją komórkę i zrobiłam kilka zdjęć m.in. gorsetów, sukien, plakatów, biżuterii, mebli,wazonów.

photo12Więcej zdjęć – klik.

Na wystawie „Blanka” był zakaz używania aparatów i telefonów, więc mam tylko dwa zdjęcia przed wejściem na wystawę. Blanka ma wyobraźnie, ale też umiejętności malowania na jedwabiu, gdzie osiąga niesamowite efekty. Oprócz rysunków żurnalowych, sukien, można było podziwiać biżuterię i próbniki dekoracyjnych haftów, zdobień koralikowych, cekinowych. Suknie robią wrażenie i są dla kobiet które  lubią być w centrum uwagi. W niektóre sama bym się wcisnęła:)

photo3

photo2

 

Published in: on 26 kwietnia 2014 at 9:01 AM  Dodaj komentarz  
Tags: , , , , ,

Zwiedzanie Londynu i Creative Stitches and Fashion & Embroidery shows

Wczesnym czwartkowym rankiem znalazłam się w Londynie. Zaliczyłam lokalne śniadanie (bacon tutaj i w NY jest boski:) i z pełnym brzuchem poszłam na miasto, gdzie zagadał do mnie młody chłopak (Czech) o to czy nie chcę darmowego strzyżenia:) Oczywiście się zgodziłam i zobaczyłam jak uczą w Londyńskiej szkole fryzjerstwa Toni& Guy. Po 3 godzinach z nowym fryzem udałam się na szybkie zakupy i kolejny cel musical!!!!!!

„Charlie in Chocolate Factory” – Niesamowity śpiew dzieci i ich gra aktorska robią wrażenie. Nie było przebogatych strojów, ale minimalistyczna scenografia z wykorzystaniem „tricków” komputerowych robiła wrażenie.

W piątek udałam się na craftshow (o nim później), a wieczorem do V&A na wystawę „The Glamour Italian Fashion„. W tym dniu muzeum było czynne do godz. 22, więc mogłam w spokoju oglądać piękne suknie m.in. z najnowszych kolekcji 2014. Zdjęcia były zakazane, więc zapraszam na stronę.

IMG_8573

Atrakcją pobytu w muzeum była muzyka na żywo grana przez Dj, bar z przekąskami i winem. Większość wystaw było otwartych, nawet księgarnia.  Tak wielu ludzi, o tak później porze dnia nigdy nie widziałam w muzeum:) Super sprawa.

W niedzielę natomiast byłam w National Gallery zobaczyć Słoneczniki Van Gogha z Londynu i Amsterdamu. Duża różnica pomiędzy nimi, ale to nie moje kolory:)

Po Słonecznikach nastąpiło zwiedzanie Tower of London, które polecam:) Wiele do zobaczenia, a strażnik który oprowadza po zamku jest niesamowity. Dowiemy się wiele o historii i wiele się przy tym pośmiejemy.

IMG_8665

Czas na kilka słów o craftshow.
Pierwszy raz poleciałam na craftshow Creative Stitches and Fashion & Embroidery shows odbywający się w hali ExCel w Londynie. Były wystawy, zapierające dech w piersiach, pokaz mody, sklepy: scrapowe, szyciowe, hafciarskie, koralikowe.Warsztaty były darmowe, tylko trzeba było się rano na nie zapisywać, bo miejsca rozchodziły się jak bułeczki:)
W mojej ocenie jest słabszy z pośród tych na których byłam za granicą, ze względu na mniejszą ilość wystawców.

Kilka zdjęć – klik.

Scrapy

Robię scrapy tylko po to, aby stworzyć album ze wspomnieniami z podróży, z ważnych chwil. Wolno mi to idzie, ale cały czas do przodu. W listopadzie kolejny krok poczyniłam u Ibiska tworząc scrap z Chin.

 

Resize of P1250708

Resize of P1250712

Resize of P1250715

 Resize of P1250710

Dodatkowo zrobiłam lift kartki Ibi. Formą mnie urzekła i tak mam kartkę walentynkową.

Resize of P1250719

Resize of P1250721

Resize of P1250722

Published in: on 2 stycznia 2014 at 9:06 AM  Dodaj komentarz  
Tags: ,

Kreativita hobby w Pradze

W drodze do Maroka siedzę na lotnisku i ogarniam choć ciut blogowe zaległości. Choć z tym idzie mi ciężko ostatnio. Ubraniom robię zdjęcia na szybko i że nie mam miejsca fajnego na robienie zdjęć, są one koszmarne, nie do pokazania lub wogóle ich nie robię i ciuchy sobie idą bez dokumentacji. Jedyne co udaje mi się pokazać, to małe formy. Chyba zacznę robić zdjęcia na korytarzu:)))

Wracając do tematu. Kreativita hobby odbywa się dwa razy do roku w Pradze i trwa 3 dni. Ja wybrałam się na jeden z nich. Imprezą towarzyszącą jest jarmark świąteczny, gdzie na pewno znajdziemy prezenty pod choinkę ( jarmark jest dodatkowo płatny 50 Kč).

(więcej…)

Published in: on 9 grudnia 2013 at 10:37 AM  2 Komentarze  
Tags: , , , , ,

Club to Catwalk: London fashion in the 1980s

Club to Catwalk: London fashion in the 1980s.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Więcej o wystawie znajdziecie na stronie Muzeum Victoria & Albert

Published in: on 8 grudnia 2013 at 11:29 AM  Dodaj komentarz  
Tags: , , , ,

KAAMOS

„Kaamos” (tł. estoński: Noc polarna. ). Pod takim tytułem powstała wystawa projektantów estońskich, którą mogłam oglądnąć w Estońskim Muzeum Sztuki Stosowanej i Designu w Tallinie. (więcej…)

Published in: on 22 października 2013 at 8:38 PM  Dodaj komentarz  
Tags: , , , , , ,

The Knitting & Stitching Show jesień 2013

Show trwa cztery dni, a ja uczestniczyłam w dwóch. I tak po dwóch dniach pada się z nóg:) Tyle do oglądania, przeliczania, wybierania… Oprócz sklepów, były wystawy, warsztaty oraz pokaz mody. Tym razem przykleiłam się do maszyn do quilting’u których naoglądałam się w gazetach. Przetestowałam kilka maszyn różnych firm. Jednym słowem raj:) Do tego hafciarki i stębnówki do wyboru do koloru.

Resize of IMG_8190

Nowinką, którą odkryłam jest folia (matowa lub błyszcząca) do naprasowania na tkaninę, co robi ją wodoszczelną. Wygląda ona jak papier śniadaniowy:)

Na show zawsze był też scrapbooking, ale tym razem było tylko jedno stanowisko z papierem. Natomiast do wyboru do koloru było tkanin, tasiemek, przyborów do różnych technik wyszywania, wełen, kordonków, guzików, filców, koronki klockowej, frywolitki, kumihimo, tkactwo…. Co więcej mówić, lepiej zobaczyć:)

Zdjęcia z całego show, które zrobiłam gdzie mogłam – KLIK

Creattiva

Mam poprostu szczęście w znajdowaniu się we właściwym miejscu we właściwym czasie:)
Do Bergamo leciałam na spotkanie z grupą Zalotani i spotkać się z koleżanką Włoszką, a tu przy okazji okazało się, że jest craftshow. I jak tu nie iść:) Mąż został na mieście, a ja z koleżanką na show!

20131010-122241.jpg

(więcej…)

Gruzja

W maju wybraliśmy się do Gruzji, gdzie przywitali nas mili ludzie, słońce, piękne widoki i dobre wino:)
Relacja oczywiście na Mlecznych:
cz. 1

– cz. 2

cz. 3

cz. 4

A przy okazji się pochwalę, że moje zdjęcie z Chin wygrało konkurs:) Klik

Published in: on 13 czerwca 2013 at 3:18 PM  2 Komentarze  
Tags: , ,

Chiny po dwóch latach

Kwiecień był pod znakiem Chin, gdzie tym razem mogłam wypróbować swoją wiedzę, którą zdobyłam na wakacyjnym kursie językowym języka chińskiego. Szczerze mówiąc, nie jest łatwo nauczyć się tego języka, ale można 🙂 Satysfakcja z odezwania się, zrozumienia znaków jest wielka.

Do Chin wróciliśmy po dwóch latach i mam nadzieję, że uda nam się wrócić za kolejne dwa i nam się nie znudzi:)

Całą relację można przeczytać na mlecznepodroze.pl

Published in: on 6 czerwca 2013 at 8:14 PM  Dodaj komentarz  
Tags: , ,